Moje kulinarne zachwyty


Estetyka również stanowi pożywienie. To, co jest radością dla oczu, jest również pokarmem dla duszy.
Dominique Loreau, Sztuka umiaru

Z pewnością zastanawiacie się, co oznaczają poniższe zdjęcia zaśnieżonej drogi i wysokich zasp. Otóż tak właśnie wygląda czasami zimą droga wiodąca do mojej ulubionej restauracji- bistra La Coulemelle w miasteczku Saint Bonnet Le Froid (w departamencie Haute Loire 43), którą prowadzi znany francuski szef kuchni Régis Marcon (trzy gwiazdki Michelin). Można tutaj za stosunkowo przystępną cenę (25-35 euro menu) skosztować wysublimowanych dań, przygotowanych z wysokiej jakości lokalnych produktów. Nieopodal znajduje się również druga restauracja Régisa Marcona, Clos des Cîmes (wraz z hotelem i SPA), bez wątpienia warta polecenia, ale ceny są tutaj dużo mniej przystępne (około 120-150 euro menu). Nie miałam jeszcze okazji spróbować dań w tej restauracji, ale uważam, że dobrą alternatywą dla smakoszy jest właśnie zdecydowanie przystępniejsza cenowo restauracja-bistro La Coulemelle (w centrum miasteczka).
Régis Marcon zajmuje trzydzieste miejsce w rankingu najlepszych szefów kuchni na świecie, i jedenaste miejsce na opublikowanej ostatnio we Francji liście najlepszych francuskich szefów kuchni.
Jego restauracje proponują dania zainspirowane tradycyjną kuchnią francuską, ale w unowocześnionej wersji. Serwowane potrawy są skomponowane głównie z lokalnych produktów, takich jak kasztany, zielona soczewica czy grzyby. Régis Marcon został zresztą okrzyknięty „królem grzybów”, z których sporządza nawet desery. Jest pierwszym francuskim szefem przyrządzającym grzyby na słodko, głównie borowiki i smardze. Jak twierdzi mistrz kuchni, smardze świetnie komponują się z bananami, jabłkami i gruszkami. Jego „szarlotka z brzoskwiniami, bananami i karmelem ze smardzów” zdobyła tytuł najoryginalniejszego deseru roku 2011. Prawdziwki natomiast Régis Marcon proponuje w wersji pralinowo- czekoladowej.

Jeśli będziecie mieli kiedyś okazję przebywać w regionie Owernii i lubicie współczesną kuchnię francuską, to naprawdę warto się tutaj zatrzymać i skosztować kuchni szefa, a miłośnicy natury docenią też przy okazji walory krajobrazowe tego miejsca.

Zainteresowanym podaję adres strony restauracji, które wymagają na ogół wcześniejszej rezerwacji. Zdjęcia wyszły mi nie najlepiej, dlatego nie należy się nimi sugerować, lepiej zajrzeć na stronę restauracji:

http://www.regismarcon.fr/coulemelle/le-bistrot-1.html

Nazwa restauracji La Coulemelle oznacza "kania" (gatunek grzyba).
 Dodam również, że Saint Bonnet le Froid posiada rekordową ilość restauracji przypadającą na liczbę mieszkańców: siedem restauracji na 250 mieszkańców! ( Przy czym inne również są godne polecenia)

 



 
 

 









 
 











Obok restauracji znajduje się również prowadzona przez szefa Marcon piekarnia- cukiernia – herbaciarnia o nazwie La Chanterelle (Kurka), wcześniej prowadzona przez jego rodziców, w której można zjeść coś na szybko i skosztować pysznych ciasteczek oraz innych lokalnych smakołyków. A także Maison du Champignon czyli Dom Grzybów, w którym można obejrzeć i kupić przeróżne specjały z grzybów- na słodko i na słono. Nugat i czekolada z dodatkiem prawdziwków w wydaniu szefa Marcona mają naprawdę oryginalny i niepowtarzalny smak.



***
Inna restauracja, którą pragnęłabym wam polecić, jeśli wybierzecie się kiedyś do Masywu Centralnego, to L’Epicéa, niewielka restauracja, usytuowana w małym miasteczku Tence w departamencie Haute Loire. (Lubię wyszukiwać dobre restauracje w małych miasteczkach, jak już zdążyliście zauważyć.) Proste, eleganckie wnętrze restauracji sprawia, że czujemy się tutaj trochę jak u siebie w domu. Restauracja proponuje niezwykle kreatywną kuchnię, skosztujecie tutaj wykwintnych, eleganckich dań serwowanych przez Cédric’a, sommeliera zakochanego w Polsce i polskiej kulturze, z którym będziecie mogli nawet zamienić parę słów po polsku. Ceny są raczej przystępne, w południe można tutaj zjeść niedrogi, ale wykwintny lunch (około 13 euro), a wieczorem szef kuchni proponuje większy wybór menu w nieco wyższych cenach niż w południe. (Ceny menus od 13 do 50 euro). Na pewno spędzicie tutaj miło czas i zadowolicie swoje kubki smakowe. Moim zdaniem jest to zdecydowanie miejsce godne polecenia wszystkim smakoszom, a także amatorom dobrego wina.
A przy okazji warto zatrzymać się na dłużej, by zwiedzić piękne okolice Tence.
Restauracja nie posiada strony internetowej, dlatego podaję wam jej adres. Więcej zdjęć i opinii znajdziecie na stronie Tripadvisore’a.

Restaurant L’Epicéa
9 place de Chatiague
43190 Tence

 

A oto kilka zdjęć dań, których miałam okazję skosztować w L’Epicéa.
 
 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz